wierszowy blog

Twój nowy blog

sniadanie

1 komentarz

(dawno temu, ale zapomnialem dodac)

z góry mojego pokoju

łóżko dziś jakoś tak mało
rozkopane
bo kopane przez nóg
ilość dwa, a nie
cztery

w kuchni też bez hałasu,
kubek wiruje na blacie,
dosypuje cukru
chwytam za miód

przyzwyczajenia

nie pije z miodem,

chwytam maslo,

przyzwyczajenia

nie jem z masłem,

przywyczajenia

nie jadam sniadan sam

u

Brak komentarzy

i oni przynosza mi te
ulotki
przynosza do domu
wrzucaja do skrzynki

Wiecej! Wiecej!

Zmasowany atak
martwych drzew

Wiecej! Wiecej!

Gonia mnie
  zapraszaj
     obdarowywuja
       chca mnie
a ja ich nie!

i oni
przynosza mi te
ulotki
uczac
jak
kochac

dlaczego?

2 komentarzy

dotykajac podlogi
na nowo sie rodzi
przy oknach sufitu
od zmierzchu do switu

istnieje obok
niedostepna juz nigdy
uciekajac od tego
poszukuje niczego

zastanawiam sie czasem
co robie
stojac posrodku
wirujac w zarodku

kazdego ranka umieram
by zmartwychwstac
do snów
i byc z nia znow

W

Brak komentarzy

oslepiajace slonce
parapetu pryzmatu
nad kwiatem uschnietego lotosu
pod progiem, nad sufitem
do okola pokoja
pod lozkiem i w koldrze
za telewizorem
w magnetowidzie
nie znajde tam ciebie
nic juz nie widze

na jawie

E

Brak komentarzy

jest ogolnie
z szesc milionow sposobow
brutalniejsze i takie bardziej
humanitarne
wyrafinowane,
takie ktore potrzebuja
wiekszego wkladu finansowego
z polotem,
z hukiem,
z krzykiem,
takie co sie koncza w telewizji
i takie o ktorych wiesz tylko ty
takie dla swiadkow
i takie pelne lez

takie przez milosc
i dla milosci

R

1 komentarz

wpierw zbiera sie zlosc,
dlaczego! krzyczysz w srodku
potem zaczynasz sie zastanawiac
moze tak lepije?
nastepnie przeszywa cie strach
jakto?
dotykasz palcem zimnego nosa
probujesz przestac sie trzasc
mimo ze jest 30 stopni na dworze
zaczynasz chwytac sie plywajacych desek
prosze! blagam!
pogarszasz sytuacje
potem tylko siadasz na skraju parapetu

Q

Brak komentarzy

ktos puka do twoich drzwi
otworz prosze
nie odbierasz telefonow
nie czytasz juz moich listow

ktos puka do twoich drzwi
trawnik ci skosi
zaopiekuje sie psem
nie chcesz juz zadnej opieki

ktos puka do twoich drzwi
i chce tylko uslyszec jak mu odpukujesz

U

Brak komentarzy

na tablicy korkowej
miliony ogloszen
wsrod nich wyszukuje ciebie

sa podobne,
sa inne,

przeszukalem ich juz 530 tysiecy
bede szukal,
i czekal az znajde Ciebie

E

Brak komentarzy

czysta beztroska
lezac na lace
wsrod slimakow

czytajac Mrozka
na lawce we Wroclawiu

chcialbym, chcialbym
chcialbym byc znowu
tym wolframem w zarowce
kropkiem konczacym zdanie

atramentem piora
i tabletka na radosc

nie chce zostawic
odcisnietych sladow
na sniegu

mimo, ze jego dzwiek
jak po nim chodze
jest tak podobny
do dzwieku zatapianej
lyzki w arbuzie

a na reku opaska
w groszki
do konca zycia

nie

Brak komentarzy

osiem osiem stomilionow
telefon zaufania
nauki kochania

na osiedlu obok
jest apteka
na recepte
tabletki

ulotki przy drzwiach
jak na raty to naprawic

przeciag
pozamykam wszystkie okna


  • RSS